Ostatnia notka w 2012.
Ale mi ten rok zleciał szybciutko!
Z Miśkiem idziemy się bawić. No bo jak?! Pierwszy wspólny Sylwester razem trzeba hmmm... opić? Mam nadzieję, że będzie szampańska zabawa. Nie żaden bal czy dyskoteka, po prostu domówka ze znajomymi :)
Tak więc lecę się szykować.
Pazurki już zrobione, profesjonalnie, ale naturalne nie plastyki z klejem ;P
Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowo-noworocznej. Zabawy podczas wyjścia, ale i tej pidżama party. Bo przecież nie każdy gdzieś wychodzi... :)
A to tak do posłuchania. Wpadło mi w ucho przed chwilą. Na Vivie leciało.
Brodka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz