Najfajniejsza noc sylwestrowa w moim życiu!
Dlaczego?
Bo z Nim.
Z kimś bardzo ważnym, dla mojego serca!
Spędziliśmy go w 6 osób. Były śmiechy, chichy, plotki, muzyka, fajerwerki i szampan.
A co mi się najbardziej podobało?
Pocałunek o północy!
Pocałunek, podczas którego dosłownie ugięły mi się kolana!
Magia.
Mam nadzieje, że 2013 będzie taki fajny i pełen miłości jak ta jedna noc w roku. :)
Mmmm, jak miło :o)
OdpowiedzUsuń